Category: Kompendium

2025-11-18 by Pomost 0 Comments

Męska depresja

W pierwszym rozdziale książki “Nie chcę o tym mówić. Jak radzić sobie z męską depresją” jej autor Terrence Real stwierdza – “ Depresję męską w naszym społeczeństwie otacza przeraźliwa zmowa milczenia, rodzaj kulturowego tabu”.

Męska depresja

W poniższym artykule skupię się na temacie depresji u mężczyzn. Czym różni się ona od depresji u kobiet? Czy ma inne podłoże? Jak tę chorobę odbiera społeczeństwo?

Terrence Real napisał wiele książek o tematyce psychologicznej oraz socjologicznej. Sam jest terapeutą i w wymienionym przeze mnie powyżej tytule opisuje swoją pracę z pacjentami. Autor zauważa, że społeczeństwo nie daje mężczyznom przyzwolenia na bycie wrażliwym, co sprawia, że nie mówią oni o swoich emocjach, uczą się je w sobie dusić, co prowadzi często do popadania w uzależnienia. By jakoś sobie poradzić, mężczyźni “leczą” się za pomocą narkotyków czy alkoholu. W niektórych opisywanych w książce przypadkach odkrywamy również, że mężczyźni wolą ukrywać swoją depresję przed innymi ale również przed sobą, używając przemocy wobec swoich bliskich. Strach przed okazywaniem słabości, tak nie męskiej według przyjętych społecznie norm, jest tak duży, że mężczyźni wolą przykryć go innymi, męskimi emocjami jak złość i gniew.

Zakłada się, że na depresję choruje zdecydowanie większa ilość kobiet niż mężczyzn, ale czy na pewno? Może mężczyźni rzadziej zgłaszają się z tym zaburzeniem do specjalistów, gdyż nie chcą wyjść na słabych, użalających się nad sobą. Mają rodziny, dobre stanowisko pracy, nie mogą pozwolić sobie na rozmyślanie o trudnych uczuciach. Nie chcą by ich wizja silnego męża, stabilnego ojca i zaangażowanego pracownika, który pnie się po szczeblach kariery, runęła w gruzach. T. Real widzi, że kobieta będąca w związku z mężczyzną chorującym na depresję może mieć duży dylemat, jak pomóc swojemu partnerowi. Mężczyzna postrzega depresję jako stan zawstydzający, więc jego partnerka może stawić czoła jego chorobie, ale ryzykując, że dodatkowo go upokorzy albo udając, że nic się nie dzieje i żyć w takim stanie rzeczy przez lata.

Według autora, już od dziecka jesteśmy uczeni, że chłopcy i dziewczynki mogą okazywać inne emocje i na inne emocje mają społeczne przyzwolenie. Dziewczynki są uczone pielęgnowania więzi oraz wrażliwości, natomiast odradza się im dążenia do dominacji czy chęci rywalizacji. Odwrotnie jest w przypadku chłopców, oni nie powinni okazywać wrażliwości, ważne by dążyli do bycia lepszymi od innych, byli silni i wytrwali. W świetle najnowszych badań stało się jasne, że depresja może mieć podłoże genetyczne, ale to nie jedyny i nie najważniejszy czynnik. By wystąpiła depresja potrzebny jest czynnik społeczny, wychowanie, krzywda, “psychologiczna rana”, jak nazywa to autor.

T. Real pisze, że tradycyjne wychowanie nie wpływa dobrze ani na chłopców ani na dziewczynki, a wręcz wyrządza krzywdę. Dziewczynki, a później dorastające kobiety, obwiniają siebie o doznane krzywdy, zamykają się ze swoim bólem. To na siebie przelewają odpowiedzialność, częściej niż chłopcy okaleczają się. Chłopcy i mężczyźni raczej czują się ofiarą zewnętrznych okoliczności i swoją frustrację przelewają na otoczenie. Nie rzadko dopuszczają się czynów zakazanych, jak napaści, bójki, napastowanie. Zraniony chłopiec wyrasta na raniącego innych mężczyznę. W książce podanych jest wiele przykładów i opisów sesji rodzinnych, w których mężczyźni oraz ich bliscy orientują się, że głowa rodziny, partner, ojciec, cierpi z powodu skrywanej do tej pory depresji. Na przykład David. Prawnik, dobrze zarabiający, będący w długoletnim związku małżeńskim, mający nastoletniego syna, traci chęć do działania, zauważa upływ czasu, który objawia się coraz większym brzuchem i coraz mniejszą ilością włosów. Żona zgłasza, że David nadużywa alkoholu, bywa nerwowy i agresywny, nie interesuje się rodziną. Praca terapeutyczna z mężczyzną ujawnia od lat skrywany ból spowodowany złą relacją z ojcem, który był despotą i sam nie okazywał Davidowi uczuć ani nie doceniał jego starań. To wewnętrzne dziecko doszło do głosu w wieku dorosłym, jest pełne złości i nie zrozumienia. Depresja u Davida miała dość subtelne objawy, trudno było ją zdiagnozować, natomiast wystąpiły u niego objawy zgodne z DSM-IV. Pacjent miał problemy ze snem, przestał interesować się, rzeczami, które wcześniej były jego pasją, był zmęczony, nie miał motywacji, jego nastrój był obniżony. Smutek, który mu towarzyszył, zakrywał agresją i alkoholem.

Innym przykładem jest Michael, który przez większość swojego życia starał się zapomnieć o przeżytej w dzieciństwie traumie. Nie mówił o niej i nie myślał o niej, jakby nigdy się nie wydarzyła. Na co dzień był dominujący a wręcz natarczywy w kontakcie, uważał, że wszystko mu się należy. Terapeuta zaproponował mu uczestnictwo w grupie terapeutycznej dla mężczyzn, w której starał się przekraczać granice innych, natomiast nie dopuszczał nikogo do siebie. Żona Michaela miała już dość jego zachowania i postanawia od niego odejść co doprowadza go do planowania samobójstwa. Virginia, żona pacjenta, nie była już w stanie poradzić sobie z tym, że Michael nie zauważa, że jest nieszczęśliwa. W oczach mężczyzny jego życie było idealne, on był idealny. Stwarzał pozory, w które sam wierzył, ale nic poza jego satysfakcją go nie interesowało. Nie słuchał żony, nie zastanawiał się nad jej szczęściem i w końcu odeszła. Na grupie Michael po dłuższym czasie otworzył się, ujawniając traumatyczną przeszłość. Opowiedział o chorobie psychicznej matki i o tym, że nie raz groziła mu i próbowała go udusić. Jego rodzice też stwarzali wrażenie idealnych, byli majętni, dzieci wysyłali do dobrych szkół, presja i zakłamanie było ogromne. W dorosłym życiu Michaela było podobnie, kreował swoje życie tak by wydawało się idealne, gdy żona odeszła już nie mógł dłużej udawać i jego bańka pękła.

Mimo, że książka powstawała kilka ładnych lat temu, problem braku przyzwolenia dla mężczyzn na okazywanie uczuć nadal jest dość powszechny. Na szczęście powoli się to zmienia. Częściej w telewizji widzimy płaczących mężczyzn. Częściej mówi się również w ogóle o problemach emocjonalnych i temu jak ważne jest dbanie o zdrowie psychiczne. Mężczyźni coraz częściej widzą, że mają problem i mogą o nim mówić. Potrzeba jednak jeszcze trochę czasu, by stereotypowa metoda wychowania chłopców na “męskich” czyli silnych i nie mówiących o uczuciach przekształciła się na pokazanie młodym chłopcom, że wrażliwość, czułość i emocjonalność też może być “męska”.

2025-11-18 by Pomost 0 Comments

Zaburzenia depresyjne w filmach

Po obejrzeniu kilku filmów, w których osoby chore psychicznie oraz zakłady mające im pomagać są ukazane w sposób stereotypowy, przerysowany i co najgorsze jako niebezpieczne, zaczęłam zastanawiać się nad tym jak duży wpływ na odbieranie pacjentów z zaburzeniami i chorobami psychicznymi mają głośne hity kinowe.

Zaburzenia depresyjne w filmach

Spójrzmy na głośny film z lat 70-tych “Lot nad kukułczym gniazdem”. W rolach głównych świetny aktor Jack Nicholson grający drobnego złodzieja, człowieka, który chce uniknąć więzienia. Film ukazuje jak łatwo można oszukać system, udawać niepoczytalność i wywinąć się od odsiadki, co jest podważeniem kompetencji psychologów i psychiatrów, którzy pracują dla sądów. Dodatkowo, oddział psychiatryczny i personel opiekujący się pacjentami, jest tu przedstawiony jako groźny, agresywny, pełen przemocy. Tu twardą rękę nad pacjentami trzyma Siostra Ratched, która zamiast chęci pomocy swoim podopiecznym, stosuje wobec nich przemoc fizyczną oraz psychiczną. Oglądając ten film po raz drugi (za pierwszym byłam zbyt młoda, by skupiać się nad jego fabułą pod takim kątem), pomyślałam, że wizja oddziału psychiatrycznego ukazana w tym dziele może wzbudzać wiele lęku. Uważam, że takie przedstawienie przez reżysera szpitala psychiatrycznego oraz jego personelu mogło lub może nadal odstraszać osoby chore do przyznania się do swoich zaburzeń w obawie przed “takim” miejscem. W wyżej wymienionym filmie do zakładu psychiatrycznego trafia osoba udająca chorą, ale ile widzimy filmów, w których osoby realnie chore psychicznie przedstawione są jako niebezpieczne, nieobliczalne, napiętnowane swoją chorobą. Takich produkcji można wymienić kilka, choćby “Edmond (2005)”, “Zabić prezydenta (2004)” lub znany horror z 1984 roku “Koszmar z ulicy Wiązów”. Zresztą, fabułom wielu strasznych filmów, jest to, że chory psychicznie człowiek zabija innych. Nazywany jest “psycholem”, “psychopatą”, jest groźny, biega z nożem lub innym ostrym narzędziem i straszy niczego nie spodziewających się ludzi.

Myślę, że tego typu filmy szkodzą wizerunkowi osoby chorej psychicznie, stygmatyzują ją, czasem ośmieszają a czasem wywołują strach. Na szczęście jest też kilka produkcji, które dość trafnie ukazują trudności z jakimi borykają się osoby chorujące na zaburzenia psychiczne. W obecnym tekście skupię się nad filmami ukazującymi problem depresji.

Film “Zapach kobiety” dość realistycznie ukazuje klasyczne symptomy epizodu dużej depresji. Głównymi bohaterami filmu są dwaj mężczyźni. Pierwszy z nich to niewidomy, emerytowany podpułkownik grany przez Ala Pacino, natomiast drugi to student college’u Charlie (Chris O’Donnell). Starszy mężczyzna cierpi z powodu obniżonego nastroju, nie umie cieszyć się życiem, uważa, że jego stan spowodowany jest utratą wzroku. Podpułkownik nie widzi sensu życia i utracił jego cel. Głównym zajęciem bohatera jest samotne spędzanie czasu w domu i ucieczka w alkohol. Niewidomy Frank, tak ma na imię główna postać filmu, nie jest osobą, z którą łatwo nawiązać kontakt i raczej stroni od ludzi. Jest impulsywny, łatwo wpada w złość, obraża otaczających go ludzi i trzyma ich na dystans. Osoby w depresji często są pobudzone, łatwo się irytują, takie zachowanie jest maską, która skrywa potrzebę dostania pomocy. Student zatrudnia się u Franka. Ma mu towarzyszyć podczas długiego weekendu, ale nie spodziewa się co ten starszy człowiek ma w planach. Podpułkownik chce przeżyć podróż życia, jeździć limuzynami, jeść w najdroższych restauracjach, kochać się z piękną kobietą a na koniec…. pragnie umrzeć.

Inny obraz depresji przedstawiony jest w nagrodzonym Oscarem filmie “Szpital” z 1971 roku. Widzimy w nim depresyjnego, mającego myśli samobójcze lekarza Herberta Bocka (George C. Scott), który prowadzi zatłoczoną i pełną chaosu placówkę medyczną. Chaos panuje również w życiu prywatnym głównego bohatera. Niedawno się rozwiódł, nie ma kontaktu z dziećmi, odczuwa ogólną niemoc. Na początku swojej kariery uważany był za wybitnego specjalistę, natomiast w momencie poznania go przez widza, emanuje on poczuciem wypalenia zawodowego i zniechęcenia. W jednej ze scen, Herbert siedzi w swoim gabinecie i jest gotowy na popełnienie samobójstwa poprzez wstrzyknięcie sobie śmiertelnej dawki potasu. Objawy depresji, które ukazane są w filmie to: problemy ze snem – lekarz źle sypia i jest ciągle zmęczony, anhedonia – nic nie sprawia mu radości, nawet praca, którą wcześniej kochał, wybuchy złości i irytacja, poczucie beznadziei i bezwartościowości, myśli o śmierci. Na pewno znajdzie się jeszcze więcej ciekawych produkcji, w których pacjenci cierpiący na depresję czy inne choroby psychiczne, będą ukazani w taki sposób, by widzowie mogli ich zrozumieć, zobaczyć jak bardzo te choroby dezorganizują życie i wywołują cierpienie. Ważne według mnie jest to, by po wyjściu z kina, widz miał świadomość, że osoby chore żyją wśród nas, potrafią funkcjonować w pracy i rodzinie. Nie jest im łatwo, niektóre towarzyszące im na co dzień uczucia i zachowania bardzo utrudniają im życie, ale z chorobami psychicznymi da się walczyć i wygrywać. Warto szukać wsparcia i fachowej pomocy.

Dla dopełnienia tematu polecam lekturę książki „Kino i choroby psychiczne” Mary Ann Boyd, którą możecie nabyć TUTAJ, przy okazji wspierając nasze Stowarzyszenie, gdyż cała kwota ze sprzedaży zostanie przekazana na cele statutowe.

2025-11-18 by Pomost 0 Comments

Zrozumieć młodzież – rozpoznać depresję

Depresja jest poważnym problemem zdrowotnym, który nie oszczędza młodych ludzi. Wraz z dynamicznym rozwojem fizycznym i psychicznym, młodzież jest szczególnie narażona na zmiany nastrojów i emocji. Jednak, kiedy smutek, apatia i brak chęci do życia utrzymują się przez dłuższy czas, mogą to być sygnały wskazujące na depresję.

Depresja u młodzieży

Depresja jest poważnym problemem zdrowotnym, który nie oszczędza młodych ludzi. Wraz z dynamicznym rozwojem fizycznym i psychicznym, młodzież jest szczególnie narażona na zmiany nastrojów i emocji. Jednak, kiedy smutek, apatia i brak chęci do życia utrzymują się przez dłuższy czas, mogą to być sygnały wskazujące na depresję. Pierwszym krokiem w rozpoznaniu depresji u młodzieży jest zwrócenie uwagi na zmiany w zachowaniu. Młody człowiek, który wcześniej był aktywny i zaangażowany, nagle może stać się wycofany, stracić zainteresowanie swoimi pasjami, a kontakty z rówieśnikami mogą być dla niego trudne. Objawy takie jak chroniczne zmęczenie, trudności z koncentracją, zmiany apetytu, a także zaburzenia snu są często spotykane u młodzieży z depresją.

Ważne jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na emocje wyrażane przez młodzież. Uczucia beznadziei, niskie poczucie własnej wartości, czy nieustanne poczucie winy mogą wskazywać na wewnętrzne zmagania. Młodzi ludzie, którzy doświadczają depresji, mogą także przejawiać skłonności do samookaleczania się lub podejmowania ryzykownych zachowań jako sposóby radzenia sobie z bólem emocjonalnym. Należy także pamiętać, że depresja nie zawsze manifestuje się w sposób oczywisty. Często objawia się poprzez agresję, drażliwość czy wybuchy złości, które są mylnie interpretowane jako „trudny charakter” czy „okres buntu”. Proces diagnostyczny jest skomplikowany przez zmienność objawów oraz specyfikę okresu dojrzewania, który sam w sobie wiąże się z burzliwymi zmianami emocjonalnymi. Dlatego kluczowe jest wyodrębnienie objawów typowych dla depresji od przejściowych stanów emocjonalnych charakterystycznych dla tej grupy wiekowej.

Jednym z podstawowych wyzwań diagnostycznych jest różnicowanie pomiędzy normatywnymi przejawami młodzieżowego buntu a symptomatologią depresji. W przypadku depresji możemy obserwować długotrwałe utrzymywanie się objawów takich jak głęboki smutek, utrata zainteresowania dotychczasowymi aktywnościami (anhedonia), obniżenie energii życiowej, a także problemy ze snem, które mogą przybierać formę zarówno bezsenności, jak i nadmiernej senności. Warto zwrócić uwagę, że u młodzieży, w przeciwieństwie do dorosłych, depresja często objawia się drażliwością, która zastępuje typowe dla dorosłych uczucie smutku. Zaburzenia koncentracji, trudności w podejmowaniu decyzji oraz chroniczne poczucie bezwartościowości są kolejnymi ważnymi wskaźnikami, które mogą świadczyć o depresji. Ponadto, występowanie myśli samobójczych lub autoagresywnych zachowań powinno stanowić bezwzględny sygnał alarmowy i skłaniać do natychmiastowej interwencji.

Często spotykanym zjawiskiem jest somatyzacja objawów depresji, które manifestują się poprzez fizyczne dolegliwości, takie jak bóle głowy, brzucha, czy niewyjaśnione dolegliwości bólowe. To może prowadzić do błędnej interpretacji objawów jako wyłącznie fizycznych, co opóźnia postawienie właściwej diagnozy. Równie istotnym aspektem diagnostycznym jest analiza kontekstu psychospołecznego, w którym funkcjonuje młody człowiek. Czynniki takie jak stres szkolny, problemy w relacjach z rówieśnikami, konflikty rodzinne czy doświadczenie przemocy (w tym cyberprzemocy) mogą stanowić znaczące stresory wyzwalające lub podtrzymujące objawy depresyjne. Dla skutecznej diagnozy konieczne jest przeprowadzenie szczegółowego wywiadu z pacjentem oraz jego rodziną, a także zastosowanie standaryzowanych narzędzi diagnostycznych, takich jak skale oceny depresji dostosowane do wieku młodzieńczego.

Wsparcie ze strony psychologów szkolnych, pedagogów i lekarzy rodzinnych odgrywa kluczową rolę w wczesnym wykrywaniu zaburzeń depresyjnych i skierowaniu młodzieży na odpowiednią terapię. Dlatego tak istotne jest prowadzenie otwartej i empatycznej komunikacji z młodzieżą, umożliwiającej zrozumienie ich perspektywy i trudności, z którymi się mierzą. Rozpoznanie depresji u młodzieży jest pierwszym krokiem do udzielenia jej niezbędnej pomocy. Wczesne interwencje, takie jak pomoc psychologiczna, wsparcie ze strony rodziny oraz w razie potrzeby leczenie farmakologiczne, mogą zapobiec dalszym komplikacjom i umożliwić młodemu człowiekowi powrót do zdrowia. Wspieranie zdrowia psychicznego młodzieży jest inwestycją w ich przyszłość, a także w zdrową i silną społeczność.